Niech Minister Sportu wprowadzi komisarza do PZPN, by polska piłka wróciła na europejskie salony. PZPN jest bowiem tylko mistrzem świata w marnowaniu talentów naszej młodzieży...
Dla pewnych ludzi, wewnętrzne przekonanie "spieprzonej roboty”, wcale nie oznacza publicznego wyznania popełnionych błędów i męskiej decyzji o odejściu - twierdzi Jan Tomaszewski, były reprezentacyjny bramkarz.
Poniedziałkowa konferencja prasowa zorganizowana w PZPN, do złudzenia przypominała bezpowrotnie minione czasy propagandy sukcesu.
Kiedy usłyszałem wywiad radiowy Antoniego Piechniczka na temat niemieckich finałów, nie wiedziałem czy śmiać się, czy płakać nad… dyletanctwem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Przemysław Trubalski
2006-07-22 21:08, aktualizacja: 2006-07-22 21:08:32
Legendarny bramkarz polskiej reprezentacji i felietonista Wiadomosci24.pl zgłosił swoją kandydaturę na komisarza PZPN. – Oddaję się do dyspozycji ministra sportu, jeśli zajdzie taka potrzeba – mówi Jan Tomaszewski.
Czy Holender Leo Beenhakker zdaje sobie sprawę z tego, że nasi zawodnicy powołani do reprezentacji często myślą o problemach klubowych i to przy kufelku piwka, lub "kielonku gorzały"?
Jan Tomaszewski piłka nożna felieton Holender Leo Beenhakker
Uroczystości pogrzebowe obecnego kierownictwa PZPN zostały rozpoczęte w siedzibie światowej federacji w Zurychu, gdzie trumna ze zwłokami Listkoludków została wystawiona na widok publiczny. O, przepraszam - na międzynarodowe pośmiewisko.
Zdaniem legendarnego bramkarza, Polacy grają jeszcze gorzej niż na mundialu, a trener popełnił fatalny błąd powołując do bramki Jerzego Dudak zamiast Artura Boruca.
Jan Tomaszewski PZPN reprezentacja Polski Leo Beenhaaker kadra
Mecz z Duńczykami potwierdził kilka spraw, „dzięki” którym polska piłka od wielu lat jest w krytycznym stanie. Pierwsza dotyczy „sponsorowanych” przez skopanych szefów dziennikarzy, robiących za „wlazodupów Listka".
Mój kolega z boiska, a później największy działaczo-opylacz w polskiej skopanej, pozwał mnie do sądu o to że, publicznie mówię o śledztwach prokuratorskich toczących się przeciw niemu.
Jan Tomaszewski Zbigniew Boniek piłka nożna PZPN prokuratura