Agnieszka Gierczak
2006-11-28 20:44, aktualizacja: 2008-06-02 07:33:01
Wieczór. Jedna z warszawskich szkół tańca. Otwieram drzwi do sali treningowej. Na korytarz wypływa orientalna muzyka. W środku jest około dwudziestu kobiet przepasanych kolorowymi chustami, bądź pasami z brzęczącymi monetami. Wszystkie płynnymi, rytmicznymi, żywiołowymi ruchami dają się ponosić muzyce. Nie zauważają mojego wejścia.