Lech Kaczyński wyraził głębokie zaniepokojenie zaostrzającym się rosyjsko-ukraińskim sporem gazowym. Prezydent podkreślił, że konflikt zagraża także bezpieczeństwu gazowemu Polski i Europy.
Dziś mają zapaść decyzje w sprawie wznowienia dostaw rosyjskiego gazu przez Ukrainę do krajów Unii Europejskiej. Tego chce Wspólnota, której liderzy spotkają się w Brukseli z szefami Gazpromu i Naftohazu, po południu negocjacje przeniosą się do Moskwy.
Słowacki rząd ma nadzieję na wspólne stanowisko Grupy Wyszehradzkiej w sprawie konfliktu gazowego. Po południu premierzy Polski, Słowacji, Czech i Węgier spotkają się w Bratysławie, aby omówić kryzys spowodowany brakiem dostaw błękitnego paliwa z Rosji przez Ukrainę.
W Brukseli trwają rozmowy przedstawicieli Unii Europejskiej z delegacjami Gazpromu i Nahftohazu. Rozmowy mają doprowadzić do wznowienia dostaw rosyjskiego gazu płynącego przez Ukrainę do krajów Wspólnoty. Z przedstawicielami dwóch koncernów spotkali się europosłowie, równocześnie odbywają się też spotkania w Komisji Europejskiej.
Wśród ekspertów, którzy pojadą na Ukrainę, by monitorować przesyłanie gazu do Europy, będą przedstawiciele Gaz-Systemu - polskiego operatora rurociągów gazowych.
polscy przedstawiciele Gaz-System kryzys gazowy Ukraina Władimir Putin
Od kilku dni w całej Europie mówi się o "kryzysie gazowym". Rosjanie odcięli gaz i po raz kolejny dali nam do myślenia co zrobić, żeby się uniezależnić od ich surowca.
Prezydent Wiktor Juszczenko poinformował, że Ukraina bezwarunkowo oczekuje od Rosji dostarczenia zakontraktowanych przez kraje europejskie ilości gazu. Ukraiński przywódca przedstawił podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Lechem Kaczyńskim w Wiśle swoje propozycje dla Rosji, Komisji Europejskiej i międzynarodowych obserwatorów, którzy mają nadzorować tranzyt.
Szef polskiej dyplomacji będzie rozmawiał z ukraińskim prezydentem, premierem oraz opozycją. Głównym tematem rozmów będzie kryzys gazowy.
Radosław Sikorski wizyta Ukraina kryzys gazowy Lech Kaczyński
Z powodu napiętej sytuacji związanej z kryzysem gazowym nie doszło do spotkania szefa polskiej dyplomacji z prezydentem kraju, Wiktorem Juszczenką i premier Julią Tymoszenko.
Prezydent wyjaśnił, że nieobecność w Kijowie prezydentów Bułgarii i Rumunii spowodowała, że zrezygnował z przyjazdu na Ukrainę. Według prezydenta jego pobyt w stolicy Ukrainy, w sytuacji gdy już tam jest polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, nie miałby sensu.