Patrycja Markowska
2009-06-14 21:28, aktualizacja: 2009-06-14 21:29:41
Próbuję znaleźć jakiś punkt zaczepienia, wątek, ale... nie ma wątków w tym filmie. Ludzie pojawiają się i znikają, towarzyszą temu koks i rzyganie albo rozróba. Jednym zdaniem: zdecydowany przerost formy nad treścią, chociaż momentami śmieszny.
Słów kilka o twórcach filmu.
Wojna polsko-ruska Ksawery Żuławski produkcja reżyseria scenariusz