Rząd od lat zapewniał, że najmniejsi przedsiębiorcy - czyli zatrudniający rodzinę i 1-2 pracowników odczują ulgę. Że jest dla nas miejsce w handlu. Pisano, mówiono, że to właśnie my, drobni polscy handlowcy, rzemieślnicy itp. jesteśmy solą tej ziemi. Że stanowimy podstawę polskiego handlu i jesteśmy największą grupą płacącą podatki.
Wojna o halę kupiecką w Warszawie z okazji 22 lipca.
Przy dźwiękach marsza żałobnego ulicami Warszawy maszerują handlowcy z hali Kupieckich Domów Towarowych. Protestują w obronie swoich miejsc pracy.
Sprawa warszawskich kupców z Placu Defilad może trafić do sądu. Władze miasta grożą, że w ciągu kilku najbliższych dni skierują wniosek do sądu w związku z tym, że kupcy z blaszanej hali KDT nie zakończyli działalności.
Przewodniczący Rady Politycznej SdPl Marek Borowski uważa, że władze Warszawy mogłyby być bardziej elastyczne wobec kupców z KDT. Dziś budynek Kupieckich Domów Towarowych w Warszawie ma zająć komornik. Około ósmej policja i ochrona siłą weszły do hali. Na miejscu trwają przepychanki handlowców z funkcjonariuszami, użyto gazu łzawiącego.
Sąd zdecydował, że warszawscy kupcy z blaszanej hali KDT muszą opuścić nieruchomość. Władze Warszawy od 1 stycznia tego roku toczą spór ze spółką Kupieckie Domy Towarowe.
Znowu użyto gazu łzawiącego. W kierunku komornika i funkcjonariuszy poleciały kamienie, deski i butelki z wodą.
MSWiA sprawdzi, czy Agencja Ochrony Zubrzycki, która uczestniczyła w działaniach komornika w hali KDT na Placu Defilad w Warszawie nie złamała prawa - poinformował Jacek Sońta z ministerstwa.
Właściciele sklepów w Kupieckich Domach Towarowych rozpoczęli odbieranie pozostawionego w nich towaru i likwidację swych stoisk. Akcja na warszawskim Placu Defilad przebiega spokojnie.
Ulicami stolicy przeszła manifestacja pracowników z warszawskich Kupieckich Domów Towarowych. Handlowcy protestują przeciwko likwidacji blaszanej hali na Placu Defilad i swoich miejsc pracy.