Beata Adamczyk
2009-03-26 19:36, aktualizacja: 2009-03-26 19:36:00
Jeżeli „Dom Augusty” jest „pełny jesieni i spadających liści”, to „Kwietniowa czarownica”, jak sugeruje tytuł, będzie przepełniona wiosną. Ale nie tą, budzącą wszystko do życia, lecz skandynawską, w najgorszym wydaniu.