Robert Butkiewicz
2011-05-03 09:03, aktualizacja: 2011-05-03 09:03:33
Poznałbym dziewczynę, kupiłbym samochód, zarabiał dużo pieniędzy... Byłbym wielkim, mądrym człowiekiem... Dlaczego w świecie możliwości, gdzie tyle rzeczy mamy na wyciągnięcie ręki, wolimy drapać się nią po głowie, zamiast sięgnąć po swoje?
BARBARA Romer Kukulska
2010-10-26 08:40, aktualizacja: 2010-10-26 08:43:52
To nie "wyścig", to poszukiwanie motywacji, poszukiwanie tematów, poszukiwanie primus inter pares, albo...? Właśnie, czego? Znajdźmy konkurs, który pomoże nam znaleźć siebie!
Wielu z nas obiecało sobie, że weźmie się za siebie, że zacznie się uczyć, znajdzie pracę, rzuci nałogi. Wielu poczyniło dużo innych obietnic. Ich spełnienie jednak nie zawsze nam się udaje.
Nowy rok trwa już od kilku dni, pewnie wielu z was zrobiło postanowienia noworoczne, mniejsze lub większe. Tych co nie zrobili zachęcam aby ustanowili sobie nowe cele na ten rok i postarali się je zrealizować.
Tadeusz Stube
2009-08-22 07:26, aktualizacja: 2009-08-22 07:26:58
Mój kot jest najlepszym przykładem na to... że wysokie temperatury rozleniwiają.
Zafascynowana oryginalną osobowością tej kobiety, obserwowałam jej zachowania i poznawałam fragmenty historii jej życia z opowiadań, jakie snuła, już ciężko chora, w trakcie wizyt jej przyjaciółek, a często wyłącznie dla mnie.
„Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia” – to jedyna maksyma, którą udało mi się zapamiętać. Można założyć, że jestem człowiekiem szczęśliwym, popierającym zdrowe, konstruktywne lenistwo, a wielkim przeciwnym pozorowanej pracy.
konstruktywne lenistwo praca uszlachetnia - lenistwo uszczęśliwia pracoholizm pozorowana praca być czy mieć
Wielu ludzi marzy o lenistwie. Dla osiągnięcia tego celu jest się w stanie zapracować na śmierć. Jakkolwiek wiadomo, że to lenistwo jest motorem wszelkiego postępu.
Dysfunkcje to powszechna choroba czy tylko przykrywka dla braku zdolności, talentu lub zwykłego lenistwa?
Syndrom poświąteczny może trapić wszystkich, którzy musieli dziś wstać do pracy. Jak wrócić do „pracowniczej normalności” z pełnym brzuchem i być może jeszcze wciąż buzującym w żyłach alkoholem?