Największą władzę po upadku komunizmu mają media. Obserwuję to od lat. Kiedyś milicja, ale teraz media. Nikt nie mówi "panie władzo", chyba że jakiś menelik pamiętający "dawne dobre czasy".
lincz pomyłki sądowe bandytyzm badania DNA ochrona wizerunku
Nie jest to tekst o arcybiskupie Stanisławie Wielgusie, mimo iż w niektórych dziennikach pojawiły się sugestie o takim właśnie sposobie działania mediów. O konsekwencji publicznych kłamstw napisano już tyle słusznych słów...
Dziś kolejny dzień procesu w głośnej sprawie linczu we Włodowie. Na ławie oskarżonych zasiada 6 mężczyzn, którzy śmiertelnie pobili recydywistę terroryzującego ich wieś.
Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał na 4 lata więzienia braci, którzy uczestniczyli w linczu we Włodowie w 2005 roku.
Zgorszenie zatyka wprost gardło. A zgorszony i zbulwersowany jestem wyrokiem na sprawców pobicia, ze skutkiem śmiertelnym – recydywisty, który zagrażał mieszkańcom Włodowa.
Białostocki sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok i karę 4 lat więzienia dla trzech braci za zabójstwo agresywnego sąsiada. To sprawa głośnego linczu we Włodowie w warmińsko-mazurskiem.
Zbigniew Ziobro zaapelował do prezydenta Kaczyńskiego o ułaskawienie osób skazanych za tak zwany lincz we Włodowie. W opinii byłego ministra sprawiedliwości aresztowanie oskarżonych było niesprawiedliwe.
Zbigniew Ziobro Lech Kaczyński lincz we Włodowie skazani wyroki
– Jak ja k…wa rapowałem, to ty żeś nawet nie wiedział, jak się k…wa wysr…. – wołał ze sceny wściekły raper Peja. „Wiecie co z nim zrobić” krzyknął później do tłumu, który zaatakował jednego z uczestników koncertu. Co tak rozjuszyło rapera? Sprawę bada m.in. policja.
Trzej bracia skazani za lincz we Włodowie nie stawili się w areszcie. Tomasz, Mirosław i Krzysztof W. zostali prawomocnie skazani w czerwcu na 4 lata więzienia za to, że 1 lipca 2005 roku pobili śmiertelnie recydywistę Józefa C. Dziś mieli stawić się w areszcie aby odbyć karę.
lincz we Włodowie Białystok Małgorzata Lubieniecka-Chełstowska ułaskawienie Lech Kaczyński
Sąd apelacyjny w Debreczynie skazał na najwyższy wymiar kary członków romskiej rodziny, która w 2007 roku zlinczowała 44-letniego nauczyciela geografii Lajosa Szoegi. Do wydarzenia doszło w miejscowości Olaszliszka na północnym wschodzie Węgier. To jeden z najbardziej brutalnych incydentów w historii węgierskiego sądownictwa.