Ewa Żuchowska
2010-11-30 16:32, aktualizacja: 2010-12-01 13:56:47
Dusza ma uleciała, a serce zadrżało i drży jeszcze. Nieco poetycko, ale jakże prawdziwie i z nieskrywaną radością, zrelacjonuję mój pobyt w warszawskiej Stodole na koncercie Theriona. Cel osiągnięty, zdjęcia wykonane, zabawa przednia!