Rano zadzwonił do mnie Janusz z wrocławskiej kliniki. Zrozpaczony powiedział mi, że jego syn zmarł w nocy. Rak zwyciężył. Janusz chciał podziękować wszystkim, którzy zbierając pieniądze na kosztowne zabiegi, chcieli uratować życie jego syna
Marek Ciesielczyk
2007-06-24 11:23, aktualizacja: 2007-06-24 11:23:33
Praktycznie w czasie każdej imprezy, która teraz odbywa się w Tarnowie, mieszkańcy zbierają pieniądze na leczenie chorego na białaczkę tarnowskiego studenta, Maćka Bema. I tym razem - puszczając wianki - tarnowianie pamiętali o Maćku.
Gdy okazało się, że życie tarnowskiego studenta V roku prawa jest zagrożone, całe miasto zmobilizowało się, by nie dopuścić do tragedii. Koledzy Maćka, jego nauczyciele, władze miasta, zupełnie nieznajomi ludzie walczą o jego życie.