Gość dnia
2012-01-04 08:04, aktualizacja: 2012-01-04 13:03:39
Po zmianie premiera, która nastąpiła 16 listopada 2011 roku i po pierwszym momencie radości, wielu Włochów zaczyna patrzeć na przyszłość z niepokojem.
Po dekadach kłamstw stanęliśmy twarzą w twarz z władzą ukrywającą się dotąd za wolnym rynkiem, demokracją, publiczną misją mediów i różnymi szczytnymi izmami. To był szczęśliwy rok. Nie ma to jak życie w prawdzie.
Włochy stanęły nad przepaścią. Ten piękny, wspaniały, z długimi tradycjami kraj na Półwyspie Apenińskim, należący do ośmiu najbardziej uprzemysłowionych i bogatych państw świata, nagle wpadł w zawirowania finansowe, które będą wymagały...
Po wyczekiwanej długo dymisji Berlusconiego, Włochów ogarnęła euforia, choć niektórzy z niedowierzaniem pytali: "Czy naprawdę jesteśmy pewni, że nigdy nie wróci?" Prezydent Napolitano na dziś zapowiedział spotkanie z Mario Montim, któremu powierzy tekę premiera.
Berlusconi dymisja Berlusconiego Monti Mario Monti nowy premier