Czekamy na wiadomości z Giessen, czy Mariuszek będzie wpisany na listę do transplantacji serca. Przesyłam ważny link na blog Izy Sokołowskiej.
Beata Traciak
2010-07-19 14:00, aktualizacja: 2010-07-19 14:00:29
Mariuszek, cierpiący na kardiomiopatie rozstrzeniową i mukowiscydozę, już jest w niemieckiej klinice. Wróci do Polski z nowym sercem. To wiadomość dla wielu, wielu ludzi, którzy mu pomogli, także tu na Wiadomościach24.pl.
Mariusz Stępniak, jak Państwu wiadomo cierpi na dwie ciężkie choroby. Jedynym ratunkiem dla Mariuszka jest przeszczep serca, poza granicami Polski. Zapraszam na film tylko osoby chcące poznać jego historię.
Brakuje nam pieniędzy na przeszczepienie serca. Bardzo proszę w imieniu rodziny i przyjaciół o przeczytanie apelu o Mariuszu Stepniaku. Walka o życie chorego dziecka trwa nadal.
Beata Traciak
2010-06-11 22:35, aktualizacja: 2010-06-11 22:35:28
Mariuszek Stępniak ma 11 lat. Gdy miał 16 miesięcy wykryto u niego dwie bardzo ciężkie choroby: mukowiscydozę i kardiomiopatię rozstrzeniową - ciężką chorobę serca.
Beata Traciak
2010-05-27 20:13, aktualizacja: 2010-05-27 20:13:25
Edyta - mama chorego dziecka, cierpiącego na mukowiscydozę i kardiomiopatię rozstrzeniową walczy o swojego synka. My też. Mimo że brakuje pieniędzy nie poddajemy się. Edyta mobilizuje nas swą siłą. Nie ustąpimy - to dziecko ma szansę żyć.
Beata Traciak
2010-05-04 20:34, aktualizacja: 2010-05-04 20:34:03
Edyta Stępniak poinformowała nas, że Mariuszek jest w szpitalu. Jak Państwo wiedzą, do przeszczepu serca został wstępnie zdyskwalifikowany. Nie mamy pełnej kwoty. Bardzo proszę Państwa o pomoc.
Ta wiadomość ucieszy wszystkich, którzy kibicują Mariuszkowi Stępniakowi.
Beata Traciak
2010-04-25 13:31, aktualizacja: 2010-04-25 13:31:26
Kochani, nie mamy dobrych wiadomości z Giessen. Mariuszek wstępnie został zdyskwalifikowany z listy do transplantacji serca. Potrzebujemy 60.000 euro, aby go przyjęto. Brakuje jeszcze 20.000 euro. Jesteśmy załamani.
Od wczoraj gorączkuje. Akcja serca jest niepokojąca. Boimy się o niego bardzo. Tylko dla osób zainteresowanych losem dziecka. Dodam, że jeszcze wiele brakuje do kwoty, jaką zażyczyła sobie sobie klinika w Giessen. To złe informacje na temat chłopca. Podaję link na stronę internetową kolejnej osoby która pomaga Mariuszkowi.