Biłem się z myślami do ostatniej chwili. Długo nad tym myślałem, ale tę ostateczną decyzję podjąłem pięć minut przed treningiem. Byłem asystentem u trzech trenerów, ale doszedłem do wniosku, że już czas na samodzielną pracę - stwierdził Michał Szymczak.