Urszula Agata Marczewska
2008-09-25 07:05, aktualizacja: 2008-09-25 07:05:46
Nastrój, jaki mnie dopadł po skończeniu "Między aktami" Virginii Woolf mogę określić bardzo prosto: zmęczenie. Ta powieść ma w sobie coś dręczącego, coś co denerwuje, ale w taki sposób, że ciężko się z nią rozstać.
"Między aktami" Virginia Woolf powieść recenzja II wojna światowa