Ewa Żak
2010-01-07 12:01, aktualizacja: 2010-01-13 17:12:54
Legendarny kaskader literatury pragnął znaleźć kobietę, której codziennie kupowałby siedem czerwonych róż i tańczył z nią tango. Hłasko wierzył w romantyczną miłość. Tylko czasem nie wiedział, czy kobieta zasługuje na kwiaty, czy może kopa.
"Miłosne gry Marka Hłaski" Barbara Stanisławczyk książka za recenzję recenzja