Minister sportu Mirosław Drzewiecki poda się do dymisji. O swojej decyzji poinformował podczas konferencji prasowej.
Linia obrony ministerstwa sportu jest prosta: o aferze nie można mówić, bo nie doszło do wykreślenia zapisu o dopłacie do gier hazardowych. Minister Mirosław Drzewiecki zapewnił, że nigdy nie domagał się wykreślenia z nowelizacji ustawy artykułu o dopłatach od gier hazardowych.
ministerstwo sportu Mirosław Drzewiecki afera hazardowa skandal korupcja
Wyjaśniając tak zwaną aferę hazardową Minister Sportu Mirosław Drzewiecki powiedział, że rezygnacja z wprowadzenia dopłat do nowelizacji ustawy o grach wzajemnych wynikała ze zmiany planów budowy Narodowego Centrum Sportu.
W kancelarii prezesa Rady Ministrów zakończyło się spotkanie premiera Donalda Tuska z ministrem sportu i turystyki Mirosławem Drzewieckim.
Grzegorz Lato, prezes PZPN wystosował list do dyrekcji TVN, w którym domaga się przeprosin od Moniki Olejnik. Dziennikarka we wtorkowym programie "Kropka nad i" nazwała ludzi związanych z PZPN "prostakami".
piłka nożna Grzegorz Lato PZPN Mirosław Drzewiecki Monika Olejnik
Polscy siatkarze- mistrzowie Europy zostali przyjęci przez premiera Donalda Tuska i ministra sportu Mirosława Drzewieckiiego.
siatkarze złoty medal mistrzostwa Europy Donald Tusk premier
Minister sportu poinformował, że rząd przygotowuje wraz z SGH analizę, która ma pokazać, ile nasz kraj będzie w stanie zarobić na mistrzostwach Europy w piłkę nożną.
Nasz kraj będzie w 100 procentach odpowiadał za nielegalne bilety, które pojawią się w czasie Euro 2012 - mówi dziennikowi "Polska" Mirosław Drzewiecki. Minister sportu podkreśla, że żaden kraj, który wcześniej organizował mistrzostwa Europy w piłce nożnej nie podpisał tak niekorzystnej umowy z UEFA.
Minister sportu zapowiada podanie się do dymisji, jeśli Sejm zaakceptuje poprawkę do ustawy o Euro 2012. Poprawka, zgłoszona przez Lewicę, zrównuje wynagrodzenia w spółce PL.2012 z wynagrodzeniami w innych spółkach Skarbu Państwa, w których obowiązuje ustawa kominowa. Zarząd spółki otrzymał od resortu sportu premie za zeszły rok w wysokości prawie 111 tysięcy złotych. To oburzyło posłów opozycji.
Oburzenia nie kryje wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński i obwinia za rozrzutność ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.