Łukasz Reszczyński
2009-10-23 10:47, aktualizacja: 2009-10-23 10:47:16
Azerbejdżan staje się powoli przysłowiowym „języczkiem u wagi” w walce o kaspijski gaz. Po turecko-ormiańskim porozumieniu, Baku wydaje się skłaniać ku Rosji, co mocno niepokoi UE, Stany Zjednoczone a także i Polskę.
Kazachski prezydent Nursułtan Nazarbajew podpisał umowę ze stroną rosyjską, dotyczącą budowy gazociagu transkaspijskiego. Projekt ten może utrudnić szanse na realizację wspieranego przez Unię Europejską rurociągu Nabucco.
Pierwsza ropa wydobyta z Morza Kaspijskiego ma szansę dotrzeć do Polski w roku 2011. Budowa polskiego odcinka rurociągu będzie trwać od 12 do 18 miesięcy - mówi w wywiadzie dla "Gazety Prawnej" prezes Sarmatii, spółki powołanej w celu przedłużenia rurociągu Odessa - Brody do Polski.