Ukraińska Rada Najwyższa zmieniła zasady formowania koalicji rządzącej. Ułatwią one Partii Regionów utworzenie nowego sojuszu, choć są niezgodne z konstytucją.
polityka Ukraina Rada Najwyższa Partia Regionów Nasza Ukraina
Premier Julia Tymoszenko wezwała Naszą Ukrainę oraz Blok Łytwyna do połączenia sił w Radzie Najwyższej. Zapowiedziała, że jeżeli się to nie uda, przejdzie do opozycji.
O zamknięciu głównego biura partii Nasza Ukraina pisze dziennik "Ukraina Mołoda".
Wiktor Juszczenko został przewodniczącym partii Nasza Ukraina. Dotąd ukraiński prezydent był jedynie honorowym prezesem tego ugrupowania.
Ukraińska premier Julia Tymoszenko podjęła kolejną próbę niedopuszczenia do wyborów parlamentarnych. Zaproponowała utworzenie szerokiej koalicji wszystkich partii w Radzie Najwyższej Ukrainy.
Prezydent Ukrainy zagroził, że jeśli do wtorku nie powstanie nowa koalicja to rozwiąże parlament. Wiktor Juszczenko przekonuje, że już teraz ma do tego prawo, ponieważ w konstytucyjnym terminie 30 dni nie utworzyła się większość rządowa. Ukraiński prezydent postanowił dać jednak politykom jeszcze kilka dni.
Wiktor Janukowycz przekonuje, że w nowej koalicji w Radzie Najwyższej musi wziąć udział Partia Regionów. Tymczasem prezydent Wiktor Juszczenko i jego sekretariat straszą prorosyjską orientacją takiego sojuszu.
Ukraińskie kluby parlamentarne oficjalnie poinformowały o rozpoczęciu rozmów na temat powołania nowej koalicji. Jeżeli do tego nie dojdzie, prezydent będzie miał prawo rozwiązać parlament.
Julia Tymoszenko pozostanie premierem, a Wiktor Januowycz będzie prezydentem po wyborach w 2010 roku. Tak, zdaniem kijowskiego dziennika „Segodnia", wygląda strategiczne porozumienie dwóch polityków.
Przedstawiciele ukraińskiej koalicji rządzącej twierdzą, że odejście z jej szeregów dwóch deputowanych nie oznacza jej końca. Tymczasem opozycja czeka na ogłoszenie przedterminowych wyborów.