W miejscu przetrzymywania Krzysztofa Olewnika znaleziono ślad DNA nieznanej osoby. Śledczy odkryli także kilka innych nowych dowodów.
Dziennikarze TVP1 dotarli do protokołów sekcji przeprowadzonych w Olsztynie w 2006 r. i w styczniu 2010 roku, porównali je i wyciągneli sensacyjny wniosek. Najprawdopodobniej podczas pierwszej sekcji ciało zostało podmienione.
To publikacja książkowa, bodajże najwcześniejsza, jest najbardziej przemilczana. Autor wskazuje siedem wspomnianych w tytule "kręgów piekła" w sprawie Krzysztofa Olewnika. Zapraszam do lektury całości materiału pod poniższym linkiem:
Krzysztof Olewnik Kręgi Piekła Aleksander Scios książka śledztwo
Polska
2010-10-06 07:22, aktualizacja: 2010-10-06 07:22:24
Po dziewięciu latach od porwania Krzysztofa Olewnika śledczy z gdańskiej prokuratury odkryli nowe sensacyjne dowody. To ślady krwi zabezpieczone w domu porwanego. Należą do dwóch osób. Włodzimierz Olewnik, ojciec Krzysztofa twierdzi, że w domu mógł zostać postrzelony jeden z porywaczy.
Piotr Panfil
2010-10-05 12:08, aktualizacja: 2010-10-05 12:24:40
Jak informuje portal tvn24.pl, w nocy z 26 na 27 października, kiedy to po imprezie został uprowadzony Krzysztof Olewnik, mogło dojść do morderstwa, czy też postrzelenia nieznanej osoby. W domu porwanego, a następnie zamordowanego biznesmena znaleziono niezidentyfikowane dotąd ślady krwi.
Krzysztof Olewnik Włodzimierz Olewnik morderstwo porwanie nieprawidłowości
"Incydent w Monachium" i jego skutki sprawiły, że nie lubię Jana Rokity. I nie chodzi o jego "cierpienia" w niemieckim komisariacie. Chodzi o to, co opowiadał później.
Już się boję komisji śledczej ws. śmierci Krzysztofa Olewnika. A to tak naprawdę chyba najważniejsza z komisji, które do tej pory powstały...
Artur Kiełbasiński
2008-04-09 08:29, aktualizacja: 2008-04-09 13:20:02
Krzysztof Olewnik został zamordowany 2 razy. Po raz pierwszy i realny - zabili go porywacze. Ale w gruncie rzeczy, tego młodego człowieka zabiło nieudolne państwo.
Jak donosi portal Gazeta.pl Sławomir Kościuk, który został skazany kilka dni temu za porwanie i zabójstwo syna znanego biznesmena - Krzysztofa Olewnika, powiesił się w swojej celi w zakładzie karnym w Płocku.
Stomatolog, która na prośbę prokuratury identyfikowała szczękę wykopanych zwłok nie miała wątpliwości w 2006 roku, iż stan uzębienia odpowiada stanowi karty dentystycznej Krzysztofa Olewnika. Po ekshumacji rzekomego denata odwołała swoje zeznania.