Po raz kolejny PiS poległ w konfrontacji z PO. Przedwyborcza pewność siebie Jarosława Kaczyńskiego i jego popleczników, zamieniła się w pełną zakłopotania medialną ciszę powyborczą i skrywaną wewnątrzpartyjną burzę, ukierunkowaną na tradycyjne szukanie winnych
Wojciech Arciszewski
2010-10-23 17:00, aktualizacja: 2010-10-23 17:00:25
Wychodząc naprzeciw kategorycznym żądaniom szefostwa tej partii, chciałbym posypać głowę popiołem i publicznie przeprosić PiS i wszystkie osoby związane z linią tej partii oraz zaapelować do innych o powielenie mej skruchy.