Marek Pasionek został przywrócony do pracy w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Sąd w swoim uzasadnieniu uznał, że nie było powodu, żeby zawiesić Pasionka w czynnościach służbowych.
Milena Lutomirska
2011-12-29 10:10, aktualizacja: 2011-12-29 11:28:52
Ponad pół roku trwała inwigilacja trójki dziennikarzy opisujących przebieg śledztwa ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej. Prokuratura wojskowa analizowała ich bilingi i sms-y.
inwigilacja dziennikarzy śledztwo smoleńskie prokuratura wojskowa Marek Pasionek Maciej Duda
Lidia Raś
2011-06-13 10:45, aktualizacja: 2011-06-13 10:49:21
"Kluzik-Rostkowska zapewniała odwołując się do swojego honoru, że nigdy nie opuści swoich koleżanek i kolegów. Dziś ich zostawiła. Oni sami toną, a ona pomachała im z Gdańska i zrobiła pewien gest, grając im na nosie" - skwitował obecność byłej szefowej PJN na konwencji PO Zbigniew Ziobro w Kontrwywiadzie RMF FM.
Przyczyną zawieszenia Marka Pasionka są jego kontakty z agentami FBI i CIA, politykami PiS oraz dziennikarzami "Naszego Dziennika" i "Rzeczpospolitej". Prokurator miał ujawniać im szczegóły śledztwa, a Amerykanów prosił o zbadanie teorii o sztucznej mgle, sterowaniu samolotem na odległość i zakłócaniu komunikacji z wieżą kontroli lotów.
Marek Pasionek zawieszenie prokuratora za co odsunięto Marka Pasionka śledztwo smoleńskie przyczyny katastrofy
"Jeśli ktoś spodziewa się szybkich efektów śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, powinien się uzbroić w cierpliwość. W prokuraturze wszyscy są raczej zadowoleni, że prace posuwają się do przodu, i to ich zdaniem, dość szybko" piszą Michał Majewski i Paweł Reszka w "Rzeczpospolitej".
Konflikt personalny jaki rozgrywa się między dwoma prokuratorami utrudni śledztwo w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem?