Robert Grzeszczyk
2012-01-30 09:11, aktualizacja: 2012-01-30 09:11:51
Od kiedy przeniosłem się na Pragę (Warszawa) pamiętam oblężony pub "Pod pstrągiem". Nad Jeziorkiem Kamionkowskim, niemal naprzeciwko fabryki Wedla i kościoła, można było się przysiąść, ugasić pragnienie, przekąsić "małe co nieco". Staram się być w Parku Skaryszewskim choć raz w tygodniu. Dopiero dziś (30 stycznia 2012 r.) spostrzegłem, że nie ma już pubu "Pod pstrągiem"!