Gość dnia
2011-03-04 17:47, aktualizacja: 2011-03-04 17:49:02
Czy nawet najgorzej opłacany detektyw powinien podjąć się poszukiwania kota, który nikomu nie zaginął i którego nikt nigdy nie widział? Jakkolwiek dziwnie to brzmi, przed takim właśnie dylematem staje pewnego dnia Bialas, były policjant, potomek polskich emigrantów na walijskiej wyspie Anglesey.
Kot Syjonu Jerzy A. Wlazło premiera książki powieści detektywistyczne