Podczas pożaru w Kudeliczach spłonął zakład ślusarski. Podczas oględzin spalonego budynku policjanci natknęli się na zwęglone ludzkie ciało.
W dwóch pożarach w Brańsku i Knyszynie zginęły trzy osoby. Dwie starsze osoby i małe dziecko. Przyczyny tych pożarów nie są znane, ustalają je policja i prokuratura.
pozar w czechowiznie pożar w knyszynie knyszyn pożar pożar w brańsku brańsk pożar
Ewa Krzysiak
2012-02-05 19:04, aktualizacja: 2012-02-05 19:44:26
Pożar w zakładzie stolarskim w Szałszy koło Tarnowskich Gór pojawił się około godziny 8 rano. Wkrótce w ogniu stanęło również składowisko drewna i trocin. W akcji gaśniczej uczestniczyło siedemnaście jednostek straży pożarnej.
pożar w Szałszy pożar stolarni spłonął zakład stolarski pożar koło Tarnowskich Gór śląskie
Krzysztof Krzak
2012-01-29 12:18, aktualizacja: 2012-01-29 14:55:47
W sobotni wieczór, 28 stycznia 2012 roku, wybuchł pożar w domu znanej kompozytorki, Katarzyny Gärtner, autorki m.in. przeboju "Małgośka" z repertuaru Maryli Rodowicz.
Ewa Krzysiak
2012-01-29 11:31, aktualizacja: 2012-01-29 15:20:30
W Limie, w centrum leczenia uzależnień dla narkomanów i alkoholików, wybuchł w sobotę pożar, w którym zginęło co najmniej 26 osób, a 12 zostało rannych.
pożar w klinice w Peru pożar w Peru Lima Ameryka Południowa pożar kliniki
Ewa Krzysiak
2012-01-19 23:32, aktualizacja: 2012-01-20 15:34:56
Na dachu jednej z hal produkcyjnych znajdujących się na terenie Stoczni Gdańskiej wybuchł wieczorem pożar.
Stocznia Gdańska pożar Stoczni Gdańskiej stocznia w Gdańsku Gdańsk stocznia
Od pięciu lat we wsi należącej do gminy Zławieś Wielka grasuje podpalacz. Mimo wielu podejrzanych i kilku hipotez, wciąż jest na wolności.
Strażacy gaszą ogromny pożar na fermie drobiu w Katowicach. Wciąż płonie jeden budynek, a drugi jest zagrożony.
Katowice pożar ferma drobiu Katowice pożar na fermie drobiu w Katowicach
Sylwestrowa noc okazała się bardzo pracowita dla strażaków oraz pozostałych służb "interwencyjnych". Do godz. 6.00 w Polsce wybuchło 240 pożarów. Życie straciły 4 osoby, a 15 zostało rannych.
W opuszczonych garażach na obrzeżach Ełku, czwórka młodych ełczan, w zwyrodniałym niepojętym amoku, biła dwa dni napadnięte ofiary - dwóch bezdomnych. Oprawcy z dzikim napędem bili ich łopatą po głowie, kopali i skakali po ich ciałach. Bili dopóki ofiary wykazywały znaki życia.