S. Korn.
2010-01-17 08:35, aktualizacja: 2010-01-17 08:35:00
Karolinkę spotkałam na spacerze w parku. W wózeczku miała lalkę Zuzię. Zatrzymała się, by porozmawiać ze mną, ale całą rozmowę za nią wiodła babcia. Ona tylko przytakiwała i za nic w świecie nie chciała przerwać tej milczącej rozmowy...