Miał być rozwój, wzrost zamożności a jest degradacja unikatowych trzęsawisk, lagun i dopływów rzeki. Rafinerie ignorują mieszkańców i nadal robią swoje (pieniądze). Powtarza się sytuacja z Nigerii. Sudańczycy próbują walczyć.
Sobota była w Wielkiej Brytanii czwartym dniem protestów przeciwko sprowadzaniu robotników z zagranicy. W obliczu fali dzikich strajków brytyjski minister gospodarki oświadczył, że protekcjonizm jako odpowiedź na recesję byłby „wielkim błędem".