Co najmniej 24 rebeliantów, najprawdopodobniej Talibów, zginęło na południu Afganistanu w siedmiogodzinnej bitwie z wojskiem afgańskim i siłami dowodzonej przez USA koalicji międzynarodowej - poinformowały wojska koalicyjne.
Co najmniej 30 talibów zginęło na południu Afganistanu. Według dowództwa amerykańskiej armii, rebelianci ponieśli śmierć w czasie dwóch potyczek z żołnierzami NATO. Informacje te nadeszły wkrótce po tym, jak poinformowano o śmierci polskiego żołnierza.
Malalai Kakar, szef departamentu zbrodni przeciw kobietom w Kandaharze, została dziś zastrzelona przez talibańskich rebeliantów.
Polakom nic się nie stało, a w wyniku wymiany ognia zginął jeden z napastników. Do zdarzenia doszło w prowincji Ghazni, gdzie stacjonują nasi żołnierze.
Bez rezultatu zakończyła się kilkugodzinna operacja rosyjskich wojsk przeciwko rebeliantom w Inguszetii na Północnym Kaukazie. Akcję zorganizowano po tym, jak rano w okolicy osady Gałuszki została ostrzelana kolumna rosyjskich żołnierzy.
W rosyjskim Dagestanie kolumna milicji wpadła w zasadzkę rebeliantów. Według wstępnych danych, zginęło pięciu milicjantów, a sześciu zostało rannych.
Rosyjski dziennik „Izwiestia" pisze, że w Czeczenii znaleziono dwa przeciwlotnicze zestawy rakietowe produkcji polskiej. Z jednego takiego zestawu miał być bezskutecznie ostrzelany rosyjski samolot wojskowy.
Francja zamierza przyznać azyl polityczny dezerterowi z kolumbijskiej organizacji terrorystycznej FARC. Decyzja ta wiąże się z zobowiązaniami podjętymi w okresie, gdy władze francuskie starały się o uwolnienie Ingrid Betancourt.
Polscy żołnierze w Afganistanie zostali dwukrotnie zaatakowani przez rebeliantów. Żadnemu z Polaków nic się nie stało. Do obu incydentów doszło w prowincji Ghazni, za którą odpowiadają nasi żołnierze.
Co najmniej 23 osoby zginęły dzisiaj w Afganistanie. Większość z nich to rebelianci, ale według afgańskich władz, piątka zabitych to cywile.