Eustachy Bielecki
2011-03-02 13:44, aktualizacja: 2011-03-02 14:25:18
W środę, 2 marca, zdesperowany robotnik z Lublina wszedł na 24-metrowy dźwig i wpierw groził, że skoczy, jeśli nie dostanie zaległej wypłaty, a następnie zapowiedział, iż pozostanie na nim aż otrzyma należną kwotę. Po negocjacjach z policją ostatecznie zgodził się opuścić podnośnik - informuje Tomek Hens, autor W24. Robotnik wywalczył pensję, na którą uczciwie zapracował. Dostał dziś wypłatę.