Sztuka nowoczesna nie zawsze do mnie dociera. Nie rozumiem jak za obraz przedstawiający butelkę coca coli, czy też twarz kobiety wykreowaną na podobieństwo postaci z kreskówek, można zapłacić miliony.
Roy Lichtenstein obraz "Ohhh...Alright" dom aukcyjny Christie's Nowy Jork licytacja