Uwielbiam święta, ich magiczną atmosferę i zasiadanie przy stole więc trochę je w tym roku wydłużyłam. Wielkanoc spędziłam wprawdzie u moich rodziców w Klęczanach, ale potem wróciłam do Krakowa i świętowałam dalej, tym razem z moimi przyjaciółmi zza oceanu, którzy w grodzie Kraka zrobili sobie małe wakacje.
Moja mama przejęła po ojcu zwyczaj zapraszania mnie raz na jakiś czas do restauracji na obiad. Podobnie bowiem, jak ja lubi od czasu do czasu oderwać się od domowych kuchennych pieleszy i zasmakować czegoś nowego.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
2006-12-23 08:33, aktualizacja: 2006-12-23 13:10:34
Gdy ma ciepło, wtedy się rozmnaża. Łatwy w hodowli. Ma smaczne mięso. Wędkarze uważają go za przebiegłą i odważną rybę