Livia Kolan
2010-01-07 14:27, aktualizacja: 2010-01-07 14:27:44
To nie jest głos za ani przeciwko aborcji czy eutanazji. To jest głos rozsądku. Mojego rozsądku. Czy o poszanowaniu życia ludzkiego warto mówić jedynie, gdy temat wzbudza wystarczająco wiele emocji? Czy życie ludzkie ma wartość tylko od momentu poczęcia do narodzin i w chwili śmierci? Dlaczego tak wielu zapomina ostatnio o tym, co pomiędzy - o Ż-Y-C-I-U?