Wykorzystał nieuwagę inspektorki sanepidu i sprzedał dopalacz. Dawid B. w środę o 14 zaczął obsługiwać klientów w łódzkim sklepie, jednym z wielu, w należącej do niego sieci. Chwilę później policjanci wsadzili go do radiowozu i odjechali na
Bartłomiej Graczak
2008-05-24 19:29, aktualizacja: 2008-05-24 19:29:38
Z racji wieku i braku potrzeby zaspokojenia ciekawości, nigdy do coffeeshopów nie wchodziłem. Nawet nie próbowałem, choć wiedziałem, że gdybym chciał, na pewno znalazłbym taki, w którym są łamane przepisy zakazujące wpuszczania nieletnich.