Gazeta Krakowska
2008-12-20 10:23, aktualizacja: 2008-12-20 10:25:05
Choć tylko co ósmy dawca okazuje się godny tego, by jego nasienie zamrozić i przekazać dalej, wielu mężczyzn decyduje się na ten krok. Dlaczego? Większość mówi, że z chęci pomocy. Ale wiadomo, że na dawstwie można zarobić kilkaset złotych.
Banki spermy płacą nawet po 500 złotych dawcom, a i tak ich brakuje, pisze "Dziennik Łódzki". Nasienie trzeba sprowadzać z innych krajów. Szefowie klinik leczenia niepłodności biją na alarm: coraz mniej Polaków zgłasza się do banków spermy.