Były prezydencki minister Michał Kamiński zapowiedział, że postara się zwrócić 5 tysięcy Januszowi Palikotowi. Darowiznę w takiej wysokości poseł Platformy Obywatelskiej postanowił przekazać na komitet wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, właśnie na rzecz kampanii Michała Kamińskiego. Palikot uzasadnił to tym, że nowy spot PiS, którego kontrowersyjny polityk PO jest głównym bohaterem, ma "proeuropejski" charakter i porusza ważne tematy społeczne.
Prawo i Sprawiedliwość przygotowało kolejny spot wyborczy. Tym razem głównym bohaterem niskobudżetowego klipu jest Janusz Palikot, poseł Platformy. Widzimy jak pije wódkę (z premierem), dłubie w nosie (sam), wymachuje sztucznym penisem i demonstruje, że jest gejem.
Dziennik "Polska" pisze, że Prawo i Sprawiedliwość szykuje kolejne spoty wyborcze, krytykujące rządy Donalda Tuska. Z informacji gazety wynika, że nie będą one już tak ostre, jak reklamówka "Kolesie". Mają jednak wypominać Platformie nieumiejętność walki z kryzysem i brak zapowiadanych reform.
Spot Prawa i Sprawiedliwości "Kolesie" może być emitowany - jednak tylko częściowo. Sąd Apelacyjny rozpatrzył zażalenie PiS, zmieniając częściowo decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie. Uznał, że część zażalenia była zasadna. PiS nadal jednak musi przeprosić PO.
Karol Gustaw
2009-04-23 15:12, aktualizacja: 2009-04-23 17:41:06
W warszawskim Sądzie Rejonowym zapadł wyrok w sprawie kontrowersyjnego spotu Prawa i Sprawiedliwości. Emisja klipu pt. „Kolesie” została zakazana, a PiS musi wystosować oficjalne przeprosiny wobec PO.
klip PiS Kolesie Prawo i Sprawiedliwość Platforma Obywatelska
Prawo i Sprawiedliwość musi przeprosić PO za swój spot "Kolesie" i wstrzymać jego emisję. Na opublikowanie przeprosin i sprostowania partia Jarosława Kaczyńskiego ma 48 godzin. Taką decyzję podjął warszawski sąd okręgowy.
Platforma Obywatelska złoży przeciwko Prawu i Sprawiedliwości pozew w sprawie telewizyjnego spotu wyborczego - poinformowało o tym biuro prasowe PO.
Jednym ze współautorów kontrowersyjnego spotu PiS jest politolog Marek Migalski. O sprawie poinformował "Dziennik". Migalski kandyduje także z list PiSu do Parlamentu Europejskiego.
Senator Tomasz Misiak zapowiedział, że będzie się domagał w sądzie zablokowania emisji najnowszego spotu PiS. W rozmowie z Polsatem News oświadczył, że złoży w poniedziałek powództwo cywilne przeciw PiS.
Według Platformy, nowy spot PiS to "syk nienawiści i pomówienia". Natomiast według PiS to język prawdy i dowód na to jak PO realizuje obietnice wyborcze - "by wszystkim ludziom w Polsce żyło się lepiej". Czołowi politycy Platformy odpierając zarzuty nie przebierają w słowach. Wg Stefana Niesiołowskiego, spot PiS jest "żenujący, prymitywny i kłamliwy" . Najwyraźniej uderzenie PO w czułe miejsca boli - tak jak nas obywateli boli rzucanie przez polityków słów na wiatr.
nowy spot PiS obietnice wyborcze PO w zderzeniu z rzeczywistością oburzenie PO