Czy szczyt eurolandu z 26 października, który zaowocował umorzeniem Grecji 100 mld euro długów z obligacji, dokapitalizowaniem banków kwotą 100 mld euro oraz zwiększeniem kwoty w dyspozycji EFSF z 440 mld do 1 bln, nauczył czegoś?
Jak się wydaje, widmo krachu finansowego strefy Euro (bo walka nie szła o samą Grecję, a o całą Unię), dzięki decyzjom środowego szczytu zostało chwilowo zażegnane. Prawdopodobnie na krótko, okres rzędu kilku miesięcy, może roku - dwóch.