Kilka dni temu napisałem, że The Tribes może być najlepszym debiutem od czasów Arctic Monkeys - tak pisały media. Mimo wszystko, panie Turner, przebacz za to, że cię piekielnie obraziłem. Cóż za pomyłka!
Są następcami Oasis, Suede oraz The Libertines. Ich debiutancki album może być punktem zwrotnym dla muzyki gitarowej, która jest w regresie. O kim mowa? O the Tribes i ich pierwszym albumie "Baby".