Gość dnia
2010-09-27 12:20, aktualizacja: 2010-09-27 12:21:26
Myślę o przeszłości, o tamtym roku sprzed lat (1967), kiedy w moim życiu tak wiele się wydarzyło, o niespodziewanych zwrotach i odkryciach tamtego roku, szaleństwie tamtego roku, które pchnęło mnie ku późniejszemu życiu, z jego wzlotami i upadkami. Nic tak jak śmiertelna choroba nie wyostrza myśli, nie sprawia, że chce się dokonać podsumowania, wyliczyć ostateczny wynik.