Zbigniew Kowalewski
2008-07-11 11:45, aktualizacja: 2008-07-11 17:49:11
Za czasów biskupa Krasickiego nikomu nie przyszło do głowy pytać autorów o zgodę na tłumaczenie ich dzieł. Brano je z bibliotecznych półek i kto tylko chciał, podpisywał się własnym nazwiskiem pod dziełem prawdziwego autora.
Prawa autorskie ekipa filmowa scenarzysta TVP SA system komputerowy