Nie ma ludzi niewierzących. Każdy w coś wierzy. Dotyczy to zarówno wyznawców jakiejkolwiek religii, jak i bezwyznaniowców. Dlatego też dzielenie ludzi na wierzących i niewierzących nie zawiera żadnego sensu.
Chrześcijańskie wydarzenia religijne, zwłaszcza Boże Narodzenie, zostały zdominowane, a nawet przejęte przez tę część świata, która w Boga nie wierzy. Ba! Nie tylko nie wierzy, ale ma wierzących za stado baranów.
Choinki wyrzucone, do Wielkanocy daleko. Nie będzie więc zarzutu, że wkładam kij w mrowisko. Kładę go obok. Być może mrówki pożrą mnie wraz z nim, ale to nieważne.