To już pewne: władza testowała trunek i zadecydowała, że na tegorocznych Dniach Zielonej Góry goście raczyć się będą winem ze słowackich winnic. Tradycyjnie, zielonogórscy winiarze pozostali poza burtą.
Kolorowy i pachnący jarmark, wesołe miasteczko, Glinoludy, aktorzy, akrobaci, Kasia Cerekwicka, Blue Cafe, Lady Punk i... zombie. Tegoroczne Winobranie dobiega końca.
Od bieżącej soboty startuje tygodniowe święto miasta. Na tegorocznym Winobraniu po raz kolejny serwowane będzie wino niemieckie. Lubuscy winiarze, poza dwoma wyjątkami, nie przeszli kołomyi legalizacyjnych procedur sprzedaży wyprodukowanego przez siebie wina. Dlatego niektórzy zastosują fortel.
O mały włos, a wiedźma storpedowałaby Winobranie. Nie otrzymawszy kluczy od bram miasta - czmychnęła w nieznane, rzucając klątwy na miasto. Co to będzie?
Jolanta Paczkowska
2009-05-03 21:15, aktualizacja: 2009-05-05 16:24:03
Trzy lubuskie winnice zaprosiły w świąteczny majowy weekend gości z całej Polski. Gospodarze oprowadzali po winnicach, opowiadali o uprawie winorośli i produkcji wina. To nowa propozycja turystyczna w Lubuskiem, początek dni otwartych winnic. A jest ich tu co najmniej kilkanaście.
Jolanta Paczkowska
2007-09-06 08:58, aktualizacja: 2007-09-06 08:58:42
Pierwsze winnice istniały w Zielonej Górze już w XIV wieku, kilkaset lat później rozsławiły polskie trunki na całą Europę. Winobranie powinno więc być przede wszystkim imprezą pozwalającą świętować tradycje winiarstwa w mieście i okolicy.